8 luty

WĘDKARSTWO - WYPRAWA NA LINA

<!– @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } P { margin-bottom: 0.21cm } –>

O gatunku Lin (Tinca tinca). Rybacy i wędkarze rzadko mylą lina z inną rybą, gdyż wyróżnia się on oliwkowozieloną barwą, małymi, czerwonymi oczami, jak u pluszowego misia, i ciemnymi szarobrązowymi płetwami. Nawet ludzie, którzy nie praktykowali wędkarstwo znają go z nazwy i poznają po jego zielonej skórze, gdyż nie istnieje żadna inna ryba słodkowodna właśnie tak ubarwiona. Z linem wiąże się pewne zjawisko, od lat przekazywane sobie przez kolejne pokolenia wędkarzy. Wśród wielu wędkarzy panuje powszechne przekonanie, że wystarczy, aby ryba innego gatunku, która ma na skórze otwarte rany, otarła się o lina, a one się zagoją. Być może gruba warstwa śluzu pokrywająca ciało lina ma jakieś właściwości lecznicze, ale nie wydaje się, aby ktoś to udowodnił.

Wszystkie cechy lina wskazują na jego siłę i odporność:
owalny, krępy kształt ciała, niewiarygodnie duże zaokrąglone płetwy gruby trzon ciała.
Odżywianie:
Lin poszukujący pożywienia często, ale nie zawsze uwalnia z dna pęcherzyki powietrza, zdradzając swoje miejsce pobytu. Lina można najczęściej złowić na takie przynęty jak: kukurydza, biały robak, czerwony robak, kukurydza+biały robak, mała rosówka bądz duża, ciasto(grunt), makaron, ślimaki.
Oto jego najczęstsze miejsca występowania:
trzcinowiska pałki szerokolistne oczeret jeziorny roślinność wynurzona (liście grążeli)
Sprzęt:
Wytrawny wędkarz może wyholować dużego lina używając najdelikatniejszego sprzętu, lecz najczęściej ryba ucieka. Zbyt mały haczyk może się rozgiąć, zbyt lekki zestaw zaplątany w podwodnej roślinności pęknąć, a potężna ryba może przerwać przypon. Zestaw na lina możemy sobie skomponować sami na internetowym sklepie wędkarskim
Wędka:
Na dobrą sprawę, prawie każde wędzisko o długości od 2.70 do 3,50 m będzie wystarczające do łowienia lina. W wielu sytuacjach będą się one spisywać, lecz mogą zdarzyć się takie, w których zawiodą.
Kołowrotek:
Do połowu lina nadają się kołowrotki małych lub średnich rozmiarów. Kołowrotek powinien lekko pracować i mieć sprawny hamulec. Najlepiej gdyby pomieszczał 100 m żyłki.
Żyłka:
Najlepiej używać żyłki grubości około 0,18 do 0,25 mm i wytrzymałości 1 do 3 kg. Przypony są zawsze cieńsze a ich wytrzymałość należy dostosować do rodzaju przynęty.
Haczyki:
Wszystkie rodzaje powinny być lekkie, aby nie przeciążać przynęty, a jednocześnie na tyle wytrzymałe, aby utrzymać dużego lina.
Podbierak:
Może to być najzwyklejszy podbierak ważne tylko żeby był, bo lin potrafi walczyć do samego końca.
Branie:
Branie lina często można opisać w taki sposób: najpierw spławik przez dłuższą chwile drga poczym wynurza się, leży poziomo na wodzie i po chwili znika pod wodą i właśnie w tym momencie powinno nastąpić zacięcie.

Zapraszamy, także na nasze forum wędkarskie ZŁotarybka

5 luty

Wędkarstwo - Połowy na mormyszkę

<!– @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } P { margin-bottom: 0.21cm } A:link { color: #000080; so-language: zxx; text-decoration: underline } A:visited { color: #800000; so-language: zxx; text-decoration: underline } –>

Wędkarstwo

Do połowu na mormyszkę stosowana jest krótka (30 - 40 cm ) wędka, której zrobienie manualnie uzdolnionemu zajmie najwyżej godzinę. Moje dwie samoróbki wykonałem wykorzystując do tego stary spinning z włókna szklanego. Prace rozpocząłem od profanacji spina pamiętającego czasy pierjestojki. Obciąłem przy samej rękojeści “blank”. Następnie nawierciłem centralnie otwór we włóknie szklanym. Na siłę wcisnąłem szczytówkę z pikera. Zamontowałem kiwok ze szczeciny dzika (ewentualnie można wykorzystać grubszą żyłkę) i wędeczka gotowa. Proste prawda. Leniwi mają teraz duży wybór tego typu artykułów w sklepach wędkarskich. Alternatywą może być targowisko i pertraktacje z przyjaciółmi zza Bugu. Do wędeczki potrzebny nam będzie kołowrotek. Ja używam letnie modele lub tzw. “tyr, tyr” o ruchomej szpuli. Żyłka przy wyklarowanej, mocno przeźroczystej wodzie powinna być cienka i oscylować w przedziale od 0,06 -0,10 mm. Sporadycznie, gdy spodziewamy się okazów możemy założyć 0,12 mm. Obecnie kupienie ostrych, dobrych mormyszek o różnej gramaturze nie nastręcza raczej kłopotu. Radzę zaopatrzyć się po kilka z danego rozmiaru. Mogą się przydać w zaczepowym miejscu. Wielkość mormyszki dobieramy do głębokości wody i brań stosując zasadę płytko - lekko, głęboko - ciężej. Delikatne brania skłaniają do założenia lżejszej przynęty.

Pierwszy sposób polega na opuszczeniu mormyszki na samo dno, kilkakrotnie uderzając nią o dno. Wydaje mi się, że wznosi się wtedy delikatny obłoczek mułu,co dodatkowo wabi rybki. To moja hipoteza, nie do końca sprawdzona, ale jestem przekonany o jej magicznym wpływie na brania. Następnie pociągam wędkę od pięciu do piętnastu centymetrów. Kiwok wtedy delikatnie nagina się. W momencie brania, a zdarza się ono podczas pociągania lub w ostatniej fazie, gdy mormyszka zatrzymuje się, kiwok zaczyna delikatnie drgać lub ostro ugina. Zacięcie musi być szybkie i w tempo, gdyż dużo brań jest delikatnych, wręcz nie do zacięcia.
Drugi sposób polega na ciągłym graniu całą wędką i kiwokiem. Drobne ruchy wprawiają mormyszkę w ciągły ruch. Sposób ten wymaga dużo cierpliwości i wprawy. Stosuję go jednak rzadziej, ponieważ wydaje mi się mniej skuteczny.
Trzeci sposób stosuję zwłaszcza podczas bezwietrznej pogody, dużego mrozu lub gdy na chwilę chcę odpocząć od ciągłej pracy wędeczką. Wzbijam muł poprzez kilkakrotne uderzenie mormyszką o dno, a następnie ustawiam mormyszkę na gruncie na którym miałem najwięcej brań. Metoda ta jest dość statyczna, a brania są jeszcze trudniejsze do zacięcia aniżeli w dwóch poprzednich.
Łowiąc na lodzie stosuję jeszcze jedną zasadę, a mianowicie nigdy nie wybieram całego lodu z przerębla, zwłaszcza podczas słonecznej pogody. Wydaje mi się, że wybranie lodu powoduje powstanie w wodzie, aż do dna, słupa światła. Przeświadczony jestem o znacznym wpływie takiego postępowania na ilość złowionych ryb.

ZESPÓŁ ZŁOTA RYBKA ZAPRASZA NA FORUM WĘDKARSKIE

4 luty

Wędkarstwo Podlodowe Łowimy Mormyszką

<!– @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } P { margin-bottom: 0.21cm } –>

Wędkarstwo Podlodowe Łowimy Mormyszką

Ryby spod lodu łowi się tylko zimą i w specjalnie wykonanych otworach w lodzie pierzchnią lub świdrem. Mormyszka to jedna z wielu przynęt podlodowych, którą warto przedstawić. Jest to sztuczna przynęta której nazwa pochodzi od rosyjskiego kiełża zdrojowego - mormysz. Pierwotnie bowiem te sztuczne przynęty, wykonane z ołowiu, cyny, wolframu z dodatkiem różnych metali, zarówno kształtem, jak i drgającym ruchem, miały przypominać właśnie te - chętnie zjadane przez ryby - skorupiaki.
Mormyszka to specjalnie ukształtowana kropla metalu z wtopionym w niego haczykiem i dziurką w metalu do wiązania żyłki. Owa dziurka jest zrobiona po przeciwnej stronie haczyka. Połów mormyszką wymaga delikatnego sprzętu i dużego kunsztu posługiwania się nim. Mormyszka pozwala uzyskać dobre wyniki niemal w ciągu całego sezony podlodowego.
W chwili obecnej istnieją już tysiące wzorów mormyszek, które możemy znaleźć na wędkarskim sklepie internetowym. Jeszcze kilka lat temu zasadą było boczne położenie haka wobec korpusiku. Dzisiaj można znaleźć wiele wzorów, gdzie zrezygnowano także i z tego rozwiązania
Jednak wspólną cechą owej przynęty jest sposób wtopienia haczyka. W większości modeli tworzy on z żyłką kąt prosty, w niektórych - jak fasolka - kąt 45 stopni. Mormyszka jako przynęta jest tym skuteczniejsza, im mniejsza. Dla poprawnego posługiwania się nią, kierowania jej ruchami, ważne jest, aby była jak najcięższa. Takie mormyszki produkowane są z ołowiu, brązu lub mosiądzu.
Sam kształt mormyszki nie odgrywa aż tak wielkiej roli. Najważniejsze to nadawanie jej odpowiednich ruchów. Te ruchy mają przypominać i naśladować konkretne żyjątko wodne. Najlepiej jak opadająca przynęta uzyska ruchy kołyszące, które będą przypominać pływanie jakiegoś stworzonka wodnego.
Na samą mormyszkę bez przynęty naturalnej łowimy tylko w okresach natężonego żerowania ryb. Jest to okres przypadający na początek i koniec zimy, kiedy to pod lód dostają się wody roztopowe. Wówczas do ruchów kolistych mormyszki możemy wprowadzić dodatkowo pionowe ruchy drgające. Ruchy drgające sprawdzają się jednak na łowiskach o głębokości do 3m .
W pozostałych okresach zimowych liczy się praktycznie mormyszka wzbogacona o naturalne przynęty jak: ochotka, robak czerwony, lub wszelkiego rodzaju pasty. Wówczas mormyszką wykonujemy powolne ruchy (opuszczanie, podnoszenie, kołysanie czy przesuwanie w otworze lodowym). Na mormyszkę możemy łowić wszystkie gatunki ryb, które żerują zimą. Mogą to być: jelce, płocie, okonie, jazgarze, leszcze, krąpie czy sieje. Mormyszka jest bardzo skuteczna na zbiornikach o niewielkiej głębokości nie przekraczającej 7m.

Kończąc moj artykuł chciałbym zaprosić wszystkich do nowo otwartego forum wędkarskiego

sklepu internetowego zlotarybka com pl. Można tam podzielić się swoimi poglądami i przygodami. A także udzielić drogocennych rad.


Tenzi
Tenzi
darpol.pl
prywatne forum dyskusyjne
dobre forum
www.daddylonglegs.u…
Leasing samochodów

www.leasing-samocho…
blogi
blogi
multiblog.pl
Ubieranki
Ubieranki
www.ubieraneczki.pl
krzesełko do karmienia wizytówki krzesełko do karmienia trumny this wpis na deser księgarnie wysyłkowe wynik finansowy piesek strony internetowe Sterylizatory
monitoring gps - praca - dom z bali - Szukasz pracy? - Kontrola dostępu

suknie ślubne | Perfumy Perfumy Perfumy | przydomowe oczyszczalnie ścieków | SYRENY ALARMOWE | lampy wrocław gry na telefon Laptopy odpocznij-w-sarbinowie.pomorze.pl pręty gwintowane marketing Hotels felgi